Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nietykalni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nietykalni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 kwietnia 2012

grafika

Tytuł: Nietykalni
Reżyseria: Olivier Nakache, Eric Toledano
Produkcja: Francja
Gatunek: Dramat, Komedia
Czas trwania:  1 godz. 52 min.
Dzisiaj będzie filmowo. Długo się zastanawiałam, czy pisać jedynie o książkach czy o tym i o tym. Chciałabym żebyście po części i Wy mieli na to wpływ, więc proszę o opinię w komentarzach. Jeżeli chodzi o mnie to myślę, że będę pisać głównie o książkach i jedynie co jakiś czas zamieszczać recenzje filmów, które mnie zachwyciły jak w tym przypadku Nietykalni.

Film ukazuje zderzenie się dwóch światów. Philippe - niepełnosprawny dżentelmen kochający się w muzyce klasycznej. Bogaty, dystyngowany, cierpiący. Z jednej strony chce żyć pełnią życia, z drugiej stawia przed sobą mur. Z innej bajki pochodzi Driss - chuligan, dziecko ulicy, które nie stroni od używek. Zaraz po wyjściu z więzienia "szuka pracy". Trafia na rozmowę o pracę jako pomocnik Philippe'a. I tak krzyżują się ich drogi.

Film zbiera coraz więcej pozytywnych opinii zarówno w Polsce jak i na świecie. Przyznam szczerze, że zazwyczaj nie sięgam po tego rodzaju kino, jednak tym razem się skusiłam - i nie żałuję! Film obejrzałam przed premierą w Polsce. Dałam mu szansę, chociaż spodziewałam się wyłączyć go po jakiś 15 minutach. Nawet nie wiecie jak bardzo się pomyliłam. Film mnie porwał już od początku, nie mogłam się od niego oderwać a niestety musiałam z powodu zajęć z angielskiego, ale jak tylko się skończyły wróciłam przed ekran monitora. Historia ujęła moje serce i myślę, że pozostanie w mojej pamięci na długi czas. Dawno nie widziałam tak dobrego filmu, który wzbudziłby we mnie aż tyle emocji.

Nasze społeczeństwo zazwyczaj lituje się nad osobami niepełnosprawnymi, stara się ich nie ranić, uważać na słowa. Driss na pewno do nich nie należy. Traktuje swojego podopiecznego jak każdego innego na świecie, a nawet potrafi go wyśmiewać. Oczywiście nie mówię, że następnym razem jak spotkamy osobę na wózku na ulicy to mamy ją wyśmiać, bo oczywiście nie powinniśmy tak robić. W tym przypadku, Driss pokazał Philipp'owi świat, którego nie znał, otworzył przed nim wiele nowych drzwi i pokazał, że można żyć inaczej - a przy okazji naprawdę go uszczęśliwił!

Wiem, że wielu z Was mimo wszystko nie lubi takich filmów i nawet moja opinia ich nie przekona, ale myślę, że warto poświęcić te dwie godzinki i obejrzeć coś wartościowego, coś co nas poruszy i zapadnie nam w pamięć na długi czas, odrzucając na bok kolejną hollywood'zkiej papkę, którą dzisiejsze kino karmi nas na co dzień.