Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2012

grafika
Tytuł: Letnia włóczęga czyli Szwecja na wesoło
Autor: Fin Szekla
Wydawca: Bernardinium
Ilość stron: 416
Książkę można nabyć w księgarni Gandalf

"Jesteś osobą o pogodnym usposobieniu, nie zapomniałeś jeszcze, co to są marzenia, cechuje Cię ciekawość świata, charakterystyczna dla osób młodych duchem, chciałbyś na parę godzin oderwać się od trosk i kłopotów życia codziennego, lubisz wakacje, słońce i morze?" Jeżeli posiadacie przynajmniej jedną z wymienionych cech, według autora jesteście idealnymi odbiorcami książki, która jest opowieścią o kilku urlopowych dniach spędzonych rodzinnie w słonecznym świecie szwedzkich, bałtyckich wysp, które nie przypominają Szwecji, jaką mamy w naszej wyobraźni. Jeżeli jednak nie udało Wam się zaznaczyć żadnej z wyżej wymienionych opcji, mimo wszystko warto udać się w tą książkową wyprawę. Może po niej staniecie się osobą, o której pisał autor. 

W głównych rolach występują: Zdzichu czyli Sylwia, Panna Misia czyli Monika, Lenon czyli Tynka czyli Justynka, Gustaw czyli Waldek, Bożena czyli matka karmiąca, Ciocia Dorocia czyli Dorota, Wujek Pioter czyli Piotr oraz Pasażer na gapę o którym sami będziecie musieli przeczytać. Wszystkie wymienione wyżej osoby to członkowie Kluby Wakacyjnej Przygody imienia Piotrusia Pana, podróżujący saabciem, kaszlakiem, rowerami oraz promami. To oni wprowadzają nas w świat Szwedzkich wysp, o których teoretycznie słyszał każdy, ale praktycznie nikt nic nie wie. 

Książka ta ma dwa oblicza: prywatno-rozrywkowe oraz naukowo-poznawcze. Już tłumaczę. W tym pierwszym poznajemy historie zabawne, dramatyczne a nawet tragiczne i nieprawdopodobne, dotyczące zwariowanej rodzinki, której członków wymieniłam w poprzednim akapicie. Czytamy o ich historiach związanych z przemieszczaniem się z miejsca na miejsce, nieustannie kończących się zapasach Nutelli, niszczeniu kolejnych ubrań czy zazdrosnych żonach. Drugie oblicze tyczy się poznawania przez nas Szwecji a właściwie jej wysp krok po kroku. Wspaniale opowiadane historie wujka Piotra sprawiają, że nie jest to nudna lektura i mimo, że przeżywałam wakacje razem z Klubem Wakacyjnej Przygody, nie odnosiłam wrażenia, że jest to kolejna lekcja historii z której mam ochotę uciec, żeby tylko zająć się czymś innym.

Dzięki tej lekturze poznałam kilka Szwedzkich miast, ich zabytki a także historię, która tak samo jak nasza bywała przez lata bardzo burzliwa. Lektura okazała się jeszcze lepsza dzięki zdjęciom a także scenkom rodzajowym, które znajdują się praktycznie na co drugiej stronie. W ten sposób mogłam jeszcze bardziej zatopić się w opowieściach i oczywiście zobaczyć te wszystkie przepiękne miejsca, o których mowa w książce.

"Letnia włóczęga... " pochłonęła mnie bez reszty - sama się zdziwiłam, że tak się stało. Ta szalona rodzinka odkryła przede mną tajemnice Szwecji o których nie miałam pojęcia. Sprawili, że sama mam ochotę wyjechać tam na wakacje rowerem, zbliżyć się do natury i zobaczyć na własne oczy to wszystko, co oni widzieli a także przeżyć to co oni przeżyli (no może poza pewnymi wjątkami). Polecam tę książkę każdemu. Jest to pozycja napisana lekkim piórem, która nie odstrasza a wręcz przyciąga no i poza niewątpliwą rozrywką możemy dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat Szwecji.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Bernardinium:


czwartek, 22 marca 2012

grafika

Tytuł: Szwecja. Świat według reportera Autor: Piotr Kraśko
Wydawca: G+J
Ilość stron:  96

Przyznam, że byłam dość sceptycznie nastawiona do tej pozycji. Długo grzała miejsce na półce i została nietknięta. Ciężko było mi sobie wyobrazić tę książkę jako wartą uwagi skoro napisał ją reporter świetnie nam znany z TVP 1. Nadszedł jednak czas kiedy miałam ochotę się oderwać od tych wszystkich lektur związanych z Islamem i sięgnęłam po Szwecję i muszę przyznać, że miło mnie zaskoczyła.
Dlaczego najsłynniejszy szwedzki śledź grozi wybuchem, a większość linii lotniczych zabrania wnoszenia go na pokład? Komu tak naprawdę zespół ABBA zadedykował swój największy przebój "Dancing Queen"? Jak udało się namówić tysiące turystów na spanie w pomieszczeniach, gdzie temperatura spada do -5 stopni? Co sprawiło, że marszałek Napoleona przy kolacji został następcą tronu szwedzkiego i dlaczego niemal brak ochrony przy wejściu do Zamku Królewskiego? Dlaczego Lapończyka nie wypada pytać, ile ma reniferów, i jak to się stało, że muzeum śmieci zrobiło fortunę?
Nie liczcie, że z tą książką poznacie Szwecję od podszewki i wszystkie jest zakamarki. Jest to jedynie zbiór ciekawostek. Wiele z nich jest naprawdę interesujących, bo wyobrażacie sobie nie móc wnieść pewnego rodzaju śledzi na pokład samolotu, bo są one traktowane jako bardziej niebezpieczne niż niejedna broń? 
Autor czasem zbyt często skupia się na historii i jeżeli chodzi o mnie to za bardzo się w nią w głębia, ale nie jest to też bardzo rażące. Przyznam, że za historią nie przepadam i tutaj akurat mi nie przeszkadzała, czasami nawet wzmianki były niezbędne i bardzo ciekawe.

Książka zdecydowanie jest książką na jeden wieczór, no ewentualnie dwa jeżeli chcemy dłużej przy niej posiedzieć, więc polecam na rozluźnienie po trudniejszej lekturze czy po prostu mile spędzony wieczór pod hasłem: "Tak, chcę dowiedzieć się więcej o naszym północnym sąsiedzie" ;)