Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 września 2012
Autor: Haruki MurakamiWydawca: MuzaIlość stron: 512
To już ostatni tom prezentowanej przeze mnie serii 1Q84. Ostatnie spotkanie z Tengo i Aomame. Ostatnie zgłębianie świata z dwoma księżycami. Przed rozpoczęciem lektury mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, bo wreszcie dowiem się jak zakończy się historia, czy bohaterowie nareszcie się spotkają i staną się kompletni, natomiast z drugiej strony trochę mi szkoda, bo wiem, że to już moje ostatnie spotkanie z bohaterami, do których już przywykłam i których losy od jakiegoś czasu śledziłam. No nic, zawsze musi nastać ten moment ostatniego zagłębienia się w treść serii i pożegnania z ulubieńcami.
Trzeci tom niczym szczególnym nas nie zaskoczy pod względem treści. Oczywiście poznajemy dalsze losy Tengo i Aomame, które rozgrywają się w świecie, w którym na niebie widnieją dwa księżyce. Ona ukrywa się przed zemstą członków sekty za zamordowanie Lidera natomiast Tengo zajmuje się umierającym ojcem w "Mieście kotów". Historia cały czas oczywiście obraca się wokół wzajemnej miłości obojga bohaterów i ich domniemanego spotkania, ale także wokół niebezpieczeństw, które na nich czyhają. Tengo jest obserwowany, Aomame się ukrywa. Oboje pragną znaleźć siebie nawzajem, ale nie wiedzą jak, mimo że jedno z nich ma wskazówki. Nadal wiele wątków obraca się wokół Little People, Fukaeri oraz wydostania się z tego dziwnego świata...
Ten tom wciąga tak samo jak pozostałe. Chciałam się wreszcie dowiedzieć czy Tengo i Aomame się spotkają, czy przetrwają, czy wyjdą cało ze świata 1Q84 po tym wszystkim co się wydarzyło i czy będzie im dane być razem. Na szczęście autor odpowiedział na wszystkie moje pytania i muszę przyznać, że ta trylogia to naprawdę świetna robota. Po raz kolejny upewniłam się, że dzieła Murakamiego są wyjątkowe i do mnie ta wyjątkowość przemawia. Jak pisałam wcześniej, Murakamiego albo uwielbiasz i lubisz styl w jakim pisze i historie jakie przekazuje, albo masz serdecznie dość już po pierwszych stronach i to co tworzy nie wpisuje się w kanony, które sobie cenisz albo chociaż lubisz.
Trzeci tom jak i całą trylogię standardowo polecam fanom Murakamiego, ale też osobom, które nie miały z jego twórczością wcześniej do czynienia. Na start będą świetne i jeżeli rzeczywiście jego książki są dla Was, to ta seria Was w tym utwierdzi.
Książkę można również nabyć w księgarni internetowej Gandalf
sobota, 4 sierpnia 2012
Autor: Haruki MurakamiWydawca: Wydawnictwo MuzaIlość stron: 416Książkę można nabyć w księgarni Gandalf
To już drugi tom powieści Murakamiego. Ponownie przeniosłam się do świata 1Q84, który już od pierwszych słów i pierwszych stron wciągnął mnie i za nic nie chciał wypuścić ze swych objęć. Nadal jest to historia opowiadana przez dwie osoby - Tengo i Aomame. Oboje utknęli, oboje znajdują się w świecie, w którym są dwa księżyce. Aomame marzy o tym, by powrócić do normalnego świata, jednak nie udaje jej się to. Decyduje się na samobójstwo. Tengo tymczasem postanawia żyć w tym świecie, bo według niego tylko w nim spotka Aomame.
W drugiej części autor kieruje naszą uwagę w kierunku nadprzyrodzonych rzeczy i samych bohaterów. Główną rolę odgrywają tutaj powietrzna poczwarka, little people no i oczywiście wcześniej wspomniane dwa księżyce. Niemniej ważni są również sami bohaterowie. Oboje chcą się ze sobą spotkać, ale nie wiedzą jak to zrobić. Wspomnienia z dzieciństwa ożywają w ich głowach coraz częściej!
Tom drugi podobał mi się bardziej niż pierwszy, aczkolwiek oba są naprawdę świetne! Tym razem dowiadujemy się po prostu troszkę więcej. Historia nadal jest zagmatwana i niekiedy sama zastanawiałam się, w jakim świecie tak naprawdę żyją przedstawieni bohaterowie, ale autor uchyla przed nami kolejne tajemnice i zagadki, które niekiedy tłumaczą te wcześniej stworzone. Murakami niesamowicie przedstawia świat 1Q84 i jego bohaterów. Zwraca uwagę na każdy detal. Jeżeli mijałabym Tengo albo Aomame na ulicy świata z dwoma księżycami, którym rządzą little people, na 100% wiedziałabym, gdzie jestem i kogo mijam.
Twórczość Murakamiego jest jak najbardziej oryginalna. Nie czytałam nigdy nic podobnego i to sprawia, że ludzie albo uwielbiają pisarza, albo nie trawią jego książek. Raczej nie trafiają się osoby, które są gdzieś pomiędzy. Ja należę do tej pierwszej grupy. Twórczość tego pana jak najbardziej do mnie przemawia i bardzo chętnie sięgnę również po inne tytuły oprócz wspomnianej tutaj trylogii. Jak najbardziej polecam Wam 1Q84 no i niebawem powinna pojawić się recenzja tomu trzeciego - kończącego historię Tengo i Aomame ;)
niedziela, 15 lipca 2012

Tytuł: 1Q84 TOM 1
Autor: Haruki MurakamiWydawca: MuzaIlość stron: 480
To już moje drugie spotkanie z tym autorem i po raz kolejny wyszło kompletnie spontanicznie. Akurat na wyprzedaży zauważyłam pierwszy tom 1Q84, o którym słyszałam już wiele razy i wielu z Was polecało mi go, więc postanowiłam go zakupić a na kolejne dwa trafiłam kilka dni później w bibliotece. Na razie skończyłam czytać tom pierwszy, więc to o nim Wam dzisiaj napiszę ;)
1Q84 to opowiadana na przemian historia kobiety i mężczyzny. Aomame - na co dzień instruktorka fitness i sztuk walki, specjalizująca się w masażach rozciągających, natomiast po godzinach morderczyni. Tengo - jest wykładowcą matematyki, który w wolnych chwilach pisze. Oboje znali się w dzieciństwie i po przeszło dwudziestu latach nadal o sobie pamiętają. Tengo jest jedyną miłością Aomame i jej największym marzeniem. Kobieta dostaje się do równoległej rzeczywistości, w której są dwa księżyce, a Tengo... sam nie wie, w którym świecie żyje.
Murakami zauroczył mnie podczas lektury "Po Zmierzchu", ale ostatecznie przekonał do siebie podczas lektury "1Q84". Powieść ta jest niezwykła. Autor po prostu czaruje. Używa zrozumiałego języka, z którym nie miałam problemu, a jednocześnie nie tworzy zdań prostych, nie mających żadnej głębi. Styl Murakamiego jest rewelacyjny, aż chce się czytać dalej i mimo, że oczy wieczorem już mi się zamykały, nie poddawałam się, bo po prostu ciężko było się od lektury odciągnąć.
Autor pokazuje również, że ma rozległą wiedzę z różnych dziedzin. Nierzadko zaskakuje nas ciekawostkami: m.in. historycznymi i muzycznymi. Składa je wszystkie razem tak, że pozornie niepasujące do siebie kawałki historii czy wydarzeń sprzed paru lat, okazują się być ze sobą ściśle powiązane.
Sama nigdy nie byłam fanką historii i nauki różnych dat czy wydarzeń, ale wiem, że jeżeli Murakami stworzyłby podręcznik historyczny i swoim sposobem wyłożył przebieg wszelkich wydarzeń, na pewno miałabym wszystko w małym paluszku i z wielką przyjemnością zagłębiała się w historii świata.
Tak więc, jeżeli nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością Murakamiego, myślę że 1Q84 na pewno Wam się spodoba i będzie świetnym wstępem do świata Japonii i twórczości tego pana. Jeżeli jednak jesteście fanami pisarza, na pewno się nie zawiedziecie. Historia jest dla każdego, może z pominięciem dzieci, ze względu na wiele nawiązań seksualnych, które są po prostu dla nich nieodpowiednie. Więc... książki w dłoń i do dzieła! ;)
1Q84 to opowiadana na przemian historia kobiety i mężczyzny. Aomame - na co dzień instruktorka fitness i sztuk walki, specjalizująca się w masażach rozciągających, natomiast po godzinach morderczyni. Tengo - jest wykładowcą matematyki, który w wolnych chwilach pisze. Oboje znali się w dzieciństwie i po przeszło dwudziestu latach nadal o sobie pamiętają. Tengo jest jedyną miłością Aomame i jej największym marzeniem. Kobieta dostaje się do równoległej rzeczywistości, w której są dwa księżyce, a Tengo... sam nie wie, w którym świecie żyje.
Murakami zauroczył mnie podczas lektury "Po Zmierzchu", ale ostatecznie przekonał do siebie podczas lektury "1Q84". Powieść ta jest niezwykła. Autor po prostu czaruje. Używa zrozumiałego języka, z którym nie miałam problemu, a jednocześnie nie tworzy zdań prostych, nie mających żadnej głębi. Styl Murakamiego jest rewelacyjny, aż chce się czytać dalej i mimo, że oczy wieczorem już mi się zamykały, nie poddawałam się, bo po prostu ciężko było się od lektury odciągnąć.
Autor pokazuje również, że ma rozległą wiedzę z różnych dziedzin. Nierzadko zaskakuje nas ciekawostkami: m.in. historycznymi i muzycznymi. Składa je wszystkie razem tak, że pozornie niepasujące do siebie kawałki historii czy wydarzeń sprzed paru lat, okazują się być ze sobą ściśle powiązane.
Sama nigdy nie byłam fanką historii i nauki różnych dat czy wydarzeń, ale wiem, że jeżeli Murakami stworzyłby podręcznik historyczny i swoim sposobem wyłożył przebieg wszelkich wydarzeń, na pewno miałabym wszystko w małym paluszku i z wielką przyjemnością zagłębiała się w historii świata.
Tak więc, jeżeli nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością Murakamiego, myślę że 1Q84 na pewno Wam się spodoba i będzie świetnym wstępem do świata Japonii i twórczości tego pana. Jeżeli jednak jesteście fanami pisarza, na pewno się nie zawiedziecie. Historia jest dla każdego, może z pominięciem dzieci, ze względu na wiele nawiązań seksualnych, które są po prostu dla nich nieodpowiednie. Więc... książki w dłoń i do dzieła! ;)
Książkę można znaleźć w księgarni internetowej Gandalf:
czwartek, 24 maja 2012

Tytuł: Po Zmierzchu
Autor: Haruki Murakami
Wydawca: Muza
Ilość stron: 200
Po Zmierzchu to historia jednej nocy. Mari zamierzała ją spędzić w barze czytając książkę. Niestety plany popsuł jej Takahashi, który miał całonocną próbę zespołu. Historia zabiera nas do Tokio i jego kawiarni, barów i lovehotów. Tak jak zróżnicowane są miejsca akcji tak zróżnicowani są bohaterowie: od studentów przez gangsterów i chińskie prostytutki aż po byłą zapaśniczkę.

W wieku 30 lat Murakami Haruki wydał swoją pierwszą powieść Hear the Wind Sing (1979). Po napisaniu wysłał ją na konkurs literacki, zajmując pierwsze miejsce i zdobywając nagrodę Gunzō. Kolejnymi utworami Murakami'ego były: Pinball, 1973 (1980) i Przygoda z owcą (1982). Te trzy utwory nazywane są Trylogią "Szczura", od przydomka narratora.
Następne książki: Koniec świata i Hard-boiled Wonderland (1985, nagroda Jun'ichirō Tanizaki), Tańcz, tańcz, tańcz (1988) i Na południe od granicy, na zachód od słońca (1992) ugruntowały jego pozycję jako pisarza, a także przyniosły mu sławę na Zachodzie, głównie w Stanach Zjednoczonych.
To co najbardziej mi się podobało w tej książce to fakt, że byliśmy jedynie "punktem widzenia". Autor często nam o tym przypominał i to naprawdę bolało. Kiedy czytamy książkę i się w nią wczuwamy mamy nadzieję, że odmienimy bieg historii i wpłyniemy na odczucia, myśli czy zachowanie bohatera, tutaj Murakami nas uświadamiał, że jesteśmy jedynie ruchomą kamerą, która obserwuje, ale na nic nie może wpłynąć.Książkę pochłonęłam w zaledwie kila godzin. Nie mogłam się od niej oderwać i cały czas miałam ochotę na więcej. Chciałam się dowiedzieć co bohaterom przyniesie noc i jaką rolę odegrają w całej historii.
Jedyna rzecz, którą mogę zarzucić tej książce to jej zakończenie. Nie lubię zakończeń, które "nie są zakończone." Tak wiem, namieszałam, ale myślę, że wiecie o co chodzi. W każdym razie myślę, że jest to też urok tej książki i każdy może ją interpretować pod siebie. Moim zdaniem więcej przekaże osobom, które mają rodzeństwo, ale jako jedynaczka również potrafię ją docenić.
wtorek, 27 marca 2012

Wydawca: Muza
Ilość stron: 288
To już moje trzecie spotkanie z twórczością tego Pana i
chyba najbardziej udane. O ile w Księciu Mgły brakowało mi akcji, tutaj
dostałam to czego chciałam praktycznie już od pierwszych stron. Książka
całkowicie mnie pochłonęła i żałuję, że tak szybko moja przygoda z nią się
skończyła.
Tym razem przenosimy się do Kalkuty w 1932r. Poznajemy
paczkę przyjaciół z sierocińca, która w Pałacu Północy organizują spotkania
swojego tajnego stowarzyszenia. Wychowankowie skończyli 16 lat stając się
dorosłymi obywatelami i wkrótce mają opuścić miejsce, w którym dorastali. Tuż
przed wyjazdem poznają Sheree, którą przyjmują do swojego grona. Dziewczyna
opowiada im historię swojej rodziny i wszyscy razem po raz ostatni chcą się
zająć tą sprawą i odkryć tajemnice przeszłości. Nie wiedzą jednak w co tak
naprawdę się wplątali…
Książka pochłonęła mnie bez reszty. Autor fantastycznie
opisał miasto a także wykreował
bohaterów. Każdy z nich miał cechy charakterystyczne odróżniające go od innych
postaci. Zaczynając od cichego Michela, który swoje myśli wyraża przez rysunki
poprzez Isobel, gwiazdę sceny teatralnej, aż po Siraja, astmatyka z
encyklopedyczną pamięcią.
Dużym plusem książki jest jej nieprzewidywalność. W końcu
ile razy czytając wiemy co za chwilę się wydarzy, co powie każdy z bohaterów,
jak się zachowa i jakie jest jego przeznaczenie. Tutaj zdarzenia są całkowicie
zaskakujące i bohaterzy również. Kiedy myślimy już, że rozwikłaliśmy tajemnice
i wiemy już co i jak, nagle wszystko odwraca się o 180 stopni i jesteśmy w punkcie
wyjścia. Przy tej lekturze naprawdę możemy wczuć się w sytuację i sami mamy
ochotę rozwikłać zagadkę, jednak nie sądzę, żeby komukolwiek się to udało przed
faktycznym zakończeniem. W każdym razie ja byłam zaskoczona tym, jaki bieg
przybrały sprawy.
niedziela, 12 lutego 2012

Tytuł: Książę Mgły
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Wydawca: Muza
Ilość stron: 200
Świeżo po lekturze, mogę szczerze powiedzieć, że czuję pewien niedosyt. Do książki usiadłam z wielkim zaciekawieniem, natomiast po lekturze mam bardzo mieszane uczucia. Na początku co pewien czas po prostu odkładałam książkę na bok. Kompletnie nie mogłam się skupić na tekście i nawet nie miałam uczucia jakie towarzyszyło mi przy kolejnych tomach Harrego Pottera, żeby zostać sam na sam z książką, odciąć się od otaczającego świata i tylko czytać. Ostatecznie jednak mogę stwierdzić, że książka podobała mi się i na pewno polecam ją fanom pisarstwa Carlosa.
Dlaczego więc mam mieszane uczucia i czuję niedosyt? Na początku poznajemy Maxa i jego rodzinę. Autor opisuje przeprowadzkę rodziny, codzienne zajęcia, i poznanie nowego kolegi. Rozumiem, nakreślenie sytuacji, fabuły i wstęp do akcji głównej musi być, bo bez tego też byłoby źle, ale dlaczego trwało to tak długo? Wszystko to, rzeczywiście było potrzebne i dało większe rozeznanie w sytuacji, jednak uważam, że autor mógł to wszystko skrócić poświęcając przy tym więcej uwagi akcji, która miała miejsca praktycznie pod koniec.
Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej, na wybrzeżu Atlantyku, by zamieszkać w domu, który niegdyś należał do rodziny Fleishmanów. Ich dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy (Max widzi nocą w ogrodzie clowna i dziwne posągi artystów cyrkowych), ale ważniejsze, że dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, dzięki któremu mogą to i owo dowiedzieć się o miasteczku (np. historię zatopionego w wodach przybrzeżnych, pod koniec pierwszej wojny, okrętu "Orfeusz") i poznać dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya, który opowie im o złym czarowniku znanym jako Cain lub Książę Mgły, chętnie wyświadczającym usługi, ale nigdy za darmo. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą.
Nota wydawcy
Czuję się trochę tak, jakby ktoś ze mnie zadrwił. Siedziałam, czytałam wstęp - bardzo długi wstęp - żeby potem praktycznie przez moment dowiedzieć się jakie jest zakończenie. To trochę tak jak oglądanie filmu na TVN'ie. Oglądacie, wciągacie się w akcję i trzy minuty przed zakończeniem, puszczają Wam piętnastominutowe reklamy. Nie denerwuje Was to? Bo mnie bardzo.
Podsumowując, książka jest na pewno ciekawą pozycją, po którą warto sięgnąć. Nie twierdzę, że mi się nie podobała, bo była ciekawa i w sumie inna, jednak zmieniłabym w niej kilka rzeczy. Carlos Ruiz Zafón w moim mniemaniu jest świetnym pisarzem i każdy powinien zajrzeć do jego dzieł. Wydaje mi się, że osiągnął swój cel, którym było pisanie takich powieści, żeby każdy czytelnik - czy to dziewięcioletni, trzydziestoletni czy osiemdziesięcioletni - mógł zajrzeć i znaleźć coś dla siebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Odwiedzam
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Post o niczym11 miesięcy temu
-
-
-
-
-
Premiery czerwiec 20242 lata temu
-
What Part Of The Body Does Libra Rule2 lata temu
-
-
-
-
-
-
-
"Córki smoka" William Andrews3 lata temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Common uses of Testosterone5 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
168. Szeptacz6 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Depresja poporodowa.7 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
188. Dar Julii8 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Pyrkon9 lat temu
-
-
-
-
Windows - berdaya9 lat temu
-
-
-
-
Wielkie zmiany9 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wielki powrót9 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
koniec kamykowej czytelni10 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
148. O czytaniu "Opętania"10 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
M.M.P.R. (2014)10 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
Informacja11 lat temu
-
recenzje sehat alami 23081511 lat temu
-
-
-
Zmiana adresu!!11 lat temu
-
-
-
-
-
-
To już jest koniec...11 lat temu
-
Przeniesienie11 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Zapraszam!11 lat temu
-
-
-
-
Save me - niemy krzyk Raskolnikowa11 lat temu
-
-
-
-
JUŻ MNIE TU NIE MA!11 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Nowy post!11 lat temu
-
-
-
Niezgodna11 lat temu
-
Archives11 lat temu
-
-
-
-
-
NEW PAGE11 lat temu
-
-
-
-
Dziś czytam:12 lat temu
-
-
-
-
-
-
"MISSja Survival" - Libba Bray12 lat temu
-
-
-
-
-
-
Przez burze ognia12 lat temu
-
-
العاب فلاش ماهر12 lat temu
-
-
-
Best Professional Camera Equipment12 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Zainteresowanych, zapraszam !12 lat temu
-
"Mroczny sekret", Libba Bray12 lat temu
-
SPRZEDAM12 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
Zgadnij jakiego języka się uczę!12 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
LiteraTura, Wrocław 201313 lat temu
-
[045] Córka Krwawych13 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
Zawieszenie13 lat temu
-
-
Informacje =)13 lat temu
-
Przeprowadzka13 lat temu
-
-
-
Rewolucja według Ailis13 lat temu
-
-
-
-
-
recenzje-panny-nikt13 lat temu
-
oneboxtwobox13 lat temu
-
-
Suzanne Collins "W pierścieniu ognia"13 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Jestem, żyję, uwielbiam14 lat temu
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-






